SRTL SR30 Test 14Radar na rower? No bez przesady...na kij takie ustrojstwo. Przerost formy nad treścią. Chyba tylko dla lansu i zaszpanowania przed kolegami...Przecież wystarczy lekko głowę odwrócić i wszystko widać jak na dłoni. I jeszcze kosztuje furmankę pieniędzy. Poziom sceptycyzmu - level master!

Michał Śmieszek

No i generalnie sporo w tym racji. Cały ten ambaras to efekt pojawienia się kilka sezonów wstecz prawdopodobnie pierwszego rowerowego radaru Garmin Varia, który zapoczątkował falę osób, które nie mogą dalej żyć bez ciągłego..."pi, pi, pi, pi..." dźwięczącego w uszach. Świat nie znosi garniakowego monopolu, dlatego  naprzeciw oczekiwaniom rowerowych maniaków wyszły azjatyckie firmy specjalizujące się w produkcji komputerów rowerowych. Ale zrobić produkt konkurencyjny i zdobyć rynek potrafi niewielu. Do tej radarowej elity z głośnym przytupem dołączył IGPSport, który podczas ubiegłorocznych międzynarodowych targów rowerowych zaprezentował swój własny radar IGPSport SRTL SR30. Premiera SR30-stki była więcej niż dobra, bo z miejsca zrobiło się o nim głośno.

Nie dziwota zatem, iż na początku jesieni jedno takie "magiczne" ustrojstwo znalazło się na naszym redakcyjnym stronie. Z jednej strony narożnika..lekkie podniecenie z możliwości obcowania z czymś nowym, w drugim narożniku, ostrożny, wyważony i głęboko zakorzeniony sceptycyzm do gadżetów. Panie Maverick..."watch your six.."

ROZPAKOWANIE:

IGPSport przyzwyczaił Nas, użytkowników, że klientów traktuje serio. Produkty aspirujące do bycia tymi z wyższej półki nie tylko dobrze wyglądają, ale są również ładnie opakowane. Nie inaczej jest w przypadku radaru SR30, który zapakowany jest w coś więcej niż blister i foliowa torebusia.

W pudełku obok samego urządzenia właściciel znajdzie:

  • przewód USB-C
  • gniazdo w standardzie Garmin do mocowania bezpośrednio do sztycy
  • dwa gumowe, solidne adaptery umożliwiające montaż do standardowej sztycy podsiodłowej lub do sztycy Aero.
  • "smycz" zabezpieczającą radar przed niekontrolowanym odfrunięciem, gdyby gniazdo zawiodło
  • trzy gumowe oringi do zamocowania uchwytu sztycy.

SRTL SR30 Test 19

Nie znajdziecie natomiast ładowarki USB, co zupełnie nie dziwi, a tylko zwiększyłoby koszt urządzenia. Trzeba przyznać, że uchwyt radaru SR30 jest naprawdę solidny, to nie tani chiński plastik. Montaż do standardowych, okrągłych sztyc przebiega perfekcyjnie. Podejrzewam natomiast, że kompatybilność gumowego adaptera do profili aero może już nie być 100% ze względu na mnogość rozwiązań oraz małą elastyczność fabrycznego adaptera. Obym się jednak mylił! Konkurencja od "wielkiego G" daje w komplecie trzy gumowe podkładki - jedna do sztyc kanciastych. 

SRTL SR30 Test 4

SR30 nie jest odkryciem Ameryki w kategorii dizajnu. Ma elegancką, podłużną bryłę, która generalnie niewiele odbiega od "pierwowzoru" jakim jest konkurencyjna Varia. Brak tu ostrych krawędzi i rogów. Plastik jest przyjemny w dotyku, dobrze spasowany. Moduł LED nie jest jakoś specjalnie duży i w pierwszej chwili można błędnie ocenić jego skuteczność. Wystarczy jednak uruchomić urządzenie, aby szybko zmienić zdanie. O tym będzie w dalszej części. SR30-tka ma klasę szczelności IPX7, co gwarantuje pełną odporność na zachlapanie, błoto i kurz. Gniazdo USB-C umiejscowiono na plecach i zabezpieczono solidną gumową zaślepką. Urządzenie razem z mocowaniem waży 104g. Nie jest to mało, ale całkowicie porównywalnie do reszty świata, niemniej jednak zdecydowanie polecam zastosowanie smyczy. Co prawda SR30 ani razu nie odleciał sam, ale nigdy nie wiadomo, co mu przyjdzie do głowy lub czy przypadkiem sami nie popełnimy błędu. Smycz najlepiej przepleść przez pręty siodła, o ile nie mamy żadnej torebki podsiodłowej, która skutecznie ograniczy dostęp do siodełka.

SRTL SR30 Test 17

Chiński producent przyzwyczaił nas także do innej cechy swoich produktów - konfiguracji poprzez telefon, lub przez komputer rowerowy. Obecnie radar współpracuje z najwyższymi modelami, tj IGSport 630S, 630, 300. Wydaje mi się, iż nie działa z najniższą "dwusetką". Jeśli tak jest w istocie, to liczę iż można to zmienić softwarowo, nie zmuszając użytkownika do kupna nowego komputera. SR30-tka korzysta z komunikacji Bluetooth 5.0 oraz ANT+. Szkoda, że nie jest to już nieco nowsze i bardziej energooszczędne 5.1 lub nawet 5.3, ale też bez przesady - to nie słuchawki audiofilskie. Ani razu w trakcie użytkowania urządzenie nie zawiesiło się lub straciło połączenie z komputerem rowerowym. Postrzegam to jako wyraźną zaletę, choć znane są przypadki nieprawidłowego działania tego modelu, oraz częściej konkurencji. 

SRTL SR30 Test 2

SRTL SR30 Test 2

Pierwszą konfigurację zdecydowanie polecam wykonać przez telefon - jest czytelna i prosta. Ponadto aplikacja powiadomi o ewentualnej aktualizacji firmware'u, która może mieć istotny wpływ na działanie radaru (o tym także za moment). Jak się być może domyślacie - Radar wsteczny nie wymaga obecności komputera rowerowego - wystarczy aplikacja producenta IGPS Ride. Możemy nakazać apce, aby nie wygaszała ekranu i cały czas prowadziła nasłuch radarowy. Nasłuch można prowadzić równolegle na telefonie oraz na komputerze rowerowym, jeśli nasze urządzenie współpracuje z radarami wstecznymi.  

Oświetlenie jest, można by rzec, uzupełnieniem radaru, ale bardzo ważnym w codziennym użytkowaniu. W aplikacji lub w komputerze rowerowym można ustawić jeden z pięciu trybów cechujących się inną mocą i częstotliwością błysku

Screenshot 20240229 234128

No to "łogień kurła". Producent chwali się fantastycznymi osiągami radaru, który ma być bezpośrednią konkurencją dla wielkiego "G". Przede wszystkim warto wymienić:

  • Detekcję z odległości 100-150m w zależności od warunków
  • Kąt zasięgu detekcji +/- 40st w orientacji poziomej
  • Kąt zasięgu detekcji +/- 10st w orientacji pionowej 
  • czas ciągłej pracy radaru do 25h

W praktyce radar wsteczny SR30 potrafi wyłapać pojazdy lub inne obiekty poruszające się z większą prędkością niż nasz nawet z większej odległości - podczas słonecznej pogody i na otwartej przestrzeni w mojej subiektywnej ocenie było to nawet między 200-250m. Tak, warunki atmosferyczne oraz ukształtowanie terenu mają niebagatelne znaczenie. Wyżej wymienione kąty wyłapywania pozwala dostrzec pojazdy również na niezbyt krętej drodze jak również na pofałdowanej trasie, co nie jest powszechne u konkurencji. Oczywiście nie łudźcie się - SR30 nie łamie praw fizyki - nie wychwyci każdego ruchu z tyłu roweru na serpentynach, wąskich uliczkach w mieście. 

SRTL SR30 Test 14

SR30-tka ostrzega rowerzystę o zbliżającym się obiekcie (pojeździe) wizualnie i dźwiękowo. W przypadku korzystania z licznika, np. IGSport 630, po sparowaniu obu urządzeń, po prawej lub lewej stronie pojawia się ikonka radaru, która zamienia się w pionowy kolorowy pasek w chwili namierzenia pojazdu pokazujący także ilość namierzonych samochodów w postaci markerów. Radar zdolny jest wychwycić co najmniej 4-5 obiektów jednocześnie. Powszechną cechą radarów wstecznych jest pomiar prędkości. Według producenta radar wychwytuje ruch powyżej już od 12km/h pod warunkiem że prędkość jest większa niż nasza. Oznacza to np. że gdy samochód zrówna się z rowerzystą i wyhamuje do jego prędkości to zniknie z radaru, co jest irytujące na początku ale całkowicie zrozumiałe. Pojawi się ponownie dopiero w momencie wyprzedzania, ale tylko w przypadku, gdy manewr rozpocznie nie w bezpośredniej bliskości rowerzysty. To są niestety ograniczenia WSZYSTKICH obecnie produkowanych radarów wstecznych

 Screenshot 20231219 091545  Screenshot 20231219 091225

Dla radaru oraz dla nas idealną sytuacją jest zatem ta, gdzie obiekt z tyłu przyspiesza, porusza się i wyprzedza z większą prędkością niż nasza w oddaleniu. Radar alarmuje nas trzema kolorami o zbliżających się pojazdach:

  • Zielony - pojazdy będą daleko i/lub poruszające się wolno
  • Pomarańczowy - pojazdy będące blisko i/lub poruszające się szybko - tj. subiektywnie między 45-60km/h
  • Czerwony - pojazdy będące w bezpośredniej bliskości i/lub przyspieszające i poruszające się zdecydowanie szybciej niż 60. 

W polskich warunkach drogowych najczęściej spotkacie się zatem z kolorem czerwonym :) oraz pomarańczowym. Zielony to rzadkość, zarezerwowana dla ptaków, nadjeżdżającej żony, kolegi marudera, i "duchów". Peleton na Gassach podczas treningu objawi się z pewnością jako czerwona pomarańcza :)

Wspomniałem o duchach? :) Panie Havranek, to nie bajka. Otóż SR30 jak również konkurencję trapi jeszcze jedna przypadłość - "pojazdy widma", które są efektem zwiększania czułości radaru i detekcji odbić fal. "Fun Fact": w listopadzie 2023 pojawiła się aktualizacja oprogramowania SR30, która wyraźnie poprawiła czułość radaru względem fabrycznej wersji. Niestety, o ile wcześniej "duchy" pojawiały się sporadycznie, tak obecnie czuję się jak bohater "Szóstego zmysłu".... "I see dead cars, Mom". Czekam z utęsknieniem na kolejną aktualizację, która poprawi algorytm, niemniej z pełną odpowiedzialnością piszę, że te "duchy", obrazu pracy urządzenia nie zaburzają drastycznie. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych jest to dyskwalifikacja a malkontenci przyklasną z radością, ale w mojej opinii te ograniczenia są zdecydowanie do zaakceptowania, gdy chodzi o nasze bezpieczeństwo. Lepiej parę razy usłyszeć i zobaczyć "pojazd widmo", niż zignorować zagrożenie i spotkać się z duchem oko w oko, wpadając pod nadjeżdżający samochód.

SRTL SR30 Test 1

Ostatnim elementem dopełniającym radar IGPSport SR30, jest światło ostrzegawcze, które zapewniają diody led umiejscowione w przestrzeni bocznej oraz jedna mocna dioda centralna - 65lm. W materiałach prasowych wspomina się o widoczności głównego światła wstecznego nawet z 1600m. Trudno było zweryfikować ten konkretny wynik, ale mogę powiedzieć, że w pierwszym tygodniu listopada, podczas 300km ustawki z okazji święta Niepodległości, SR30 oraz Varia zostały oddelegowane na koniec peletonu jako jedyne radaro-lampki gwarantujące widoczność grupy z dużej odległości. Na prostym odcinku trasy pod Skierniewicami było to minimum 900-1200m. W pełnej ciemności dioda główna daje na tyle silny błysk, że jadący za plecami proszą o jego zdecydowane ograniczenie. Ten sam błysk jest za to bardzo dobrze widoczny i doceniany podczas słonecznej pogody, gdzie rowerzysta przestaje zlewać się z tłem, szczególnie "pod słońce. Jak wspomniałem wcześniej, SR 30 pozwala na dopasowanie błysku/świecenia do warunków - noc/dzień oraz stylu jazdy, np jazda grupowa, gdzie moc diody adaptuje się do pola detekcji. Warto podkreślić istotną funkcję - hamowanie roweru oraz zbliżający się pojazd automatycznie aktywuje mocniejszy błysk  ostrzegawczy. W trybie pulsacyjnym lampka i radar nieprzerwanie pracują co najmniej 15h. Samo światło jest w stanie pracować znacznie powyżej 20h. Na ultramaraton się raczej nie nada, ale na treningi lub na długie jednodniowe wypady jak najbardziej. 

SRTL SR30 Test 8

Nooo dobrzeee...ponad pół roku z migająco-piszczącym "przyjacielem", to aż nadto, aby wyrobić sobie o nim zdanie. Widujemy się niemal codziennie. Generalnie w mieście radar przydaje się wyłącznie jako bardzo dobra lampka ostrzegawcza. Ilość alarmów jest przytłaczająca i w pewnym momencie człowiek ma ich dosyć - bezpieczniej wyłączyć dźwięki. Wystarczy jednak znaleźć się poza miejskim tłokiem, gdzie ruch jest mniejszy i rzadziej oglądamy się za siebie. Wtedy dopiero radar wsteczny okazuje się być bardzo przydatnym wsparciem. Pierwotnie chciałem napisać "niezastąpionym", ale mimo wszystko byłoby to nadużycie - da się bez niego żyć. Pierwsze przejażdżki, to wręcz wyczekiwanie na kolejny samochód, który pojawi się na wyświetlaczu komputera rowerowego jako znacznik. Potem człowiek oswaja się  z pojawiającymi się alertami doceniając jednak fakt, że nie trzeba się oglądać co chwila przez ramię, a zwłaszcza przestraszyć, gdy nagle za plecami pojawia się kierowca wyścigowy. Myślę także, że doskonałym uzupełnieniem radaru jest lusterko - obecne modele nie szpecą roweru, są dyskretne i skuteczne. 

Czy wydatek lekko ponad 500PLN jest uzasadniony? W porównaniu do Garmin Varia to nadal bardzo dobra okazja, ale serce i tak się kraje. Tyle że rozum podpowiada, iż to jedna z lepszych inwestycji o jakiej warto pomyśleć przed rozpoczęciem intensywnego sezonu na szosie. 

SRTL SR30 Test 5

Z ciekawostek warto wymienić także tą, że duże pojazdy, np. vany, autobusy, ciężarówki niejednokrotnie pojawiają się na pasku alarmowym jako dwa markery poruszające się tuż za sobą - można "psychicznie przygotować się" do bycia wyprzdzonym przez coś dużego. Kolejną interesującą obserwacją jest sam pasek, który pojawia się po prawej lub po lewej stronie. Do tej pory nie doszedłem jaka reguła tym zawiaduje, choć w codziennym użytkowaniu nie ma to dla mnie żadnego znaczenia.

Podsumowując - będzie w punktach. 

Zalety:

  • Długi czas baterii - Zoptymalizowane zarządzenie energią. 
  • Łatwe parowanie z komputerem rowerowym oraz telefonem
  • Szybkie ładowanie - obecność portu USB-C
  • Komunikacja ANT+ oraz BT5.0
  • Bardzo dobra widoczność na drodze zarówno w dzień jak i w nocy dzięki mocnej, głównej diodzie LED
  • Przyzwoita widoczność z boku
  • Wysoka czułość radaru
  • Wyraźne alerty wizualno-dźwiękowe o detekcji pojazdów
  • Smycz w komplecie
  • Funkcja auto-sleep/auto-wake-up
  • Detekcja pojazdów w pionie i w poziomie
  • Cena - konkurencyjna do podobnych modeli innych producentów. 

 Wady:

  • Waga - ale tylko dla tych co każdy gram liczą i przedkładają lekkość nad bezpieczeństwo
  • Wyraźnie wyższa ilość fałszywych alarmów po aktualizacj firmware (Listopad 2023)
  • Brak dodatkowej podkładki pod kanciaste sztyce, (np. Giant)
  •  brak możliwości zaczepu do sakwy podsiodłowej
  • Podłużny kształt - w przypadku małych ram, obecnośći sakwy i/lub nisko opuszczonej sztycy może kolidować z oponą
  • Cena - 520PLN to nadal sporo na polskie warunki, 
  • NIE ZASTĘPUJE ZDROWEGO ROZSĄDKU i TRZEŹWEJ OCENY SYTUACJI NA DRODZE!